Przejdź do głównej zawartości

Posty

Social Credit System - czy panika jest uzasadniona?

  Na pytanie zadane w tytule odpowiem od razu - nie. Podobnie jak wszystkie inne próby "ratowania" chińskiego społeczeństwa przez zachodnie media. Ale o tym za chwilę. Czym jest SCS - to system wielopłaszczyznowej oceny obywatela, który w 2020 roku ma być wprowadzony do służby w ChRL. System ma wykorzystywać fakt, że Chińczycy większość swoich spraw - od płatności po kontakty ze znajomymi - załatwiają przez 2, może 3 różne aplikacje, ale nie tylko - do systemu będzie wciągnięta sieć kamer, pokrywających każdy metr kwadratowy chińskich miast i powszechny obowiązek podawania danych i rejestrowania ich w bazach danych (nawet my, cudzoziemcy, kiedy przyjechaliśmy do Pekinu, musieliśmy oddać do bazy danych swoje dane biometryczne, takie jak twarz czy odciski palców). System ma poddawać ocenie takie rzeczy jak: sposób spędzania czasu, wykształcenie, znajomości, treści publikowane na portalach społecznościowych i tym podobne. Osoby o wysokich ocenach mają czerpać...

Hari Kemerdekaan - Dzień Niepodległości

Dzień dzisiejszy - 17 sierpnia - jest szczególny dla Indonezyjczyków. To tego dnia, 73 lata temu, 17 sierpnia 1945 roku ich kraj poczynił pierwszy krok ku niepodległości. Selamat Hari Kemerdekaan! Przypomnijmy  - 6 sierpnia zrzucono bombę atomową na Hiroszimę, 9 sierpnia zaatakowano Nagasaki. 15 sierpnia po perturbacjach i próbie puczu wojskowego Cesarz Japonii ogłosił zawieszenie broni. Ale w posiadaniu imperium znajdowała się jeszcze ogromna ilość terytoriów, głównie w Chinach i Azji Południowo-Wschodniej. Swoją drogą, to ciekawe, jak indonezyjska niepodległość podobna jest do polskiej - koniec wojny, zamieszanie i rozprężenie wśród okupantów, z którego wyłaniają się, często z nimi wcześniej związani, działacze niepodległościowi - Dmowski, Piłsudski, Paderewski, Sukarno, Hatta. Ale wróćmy do Indonezji.  Za twórcę niepodległości Indonezji uznawany jest bez wyjątku przez wszystkich Sukarno. Wykształcony na holenderskich uniwersytetach, od lat 20. zaangażowany w dz...

Jak zaczęła się moja przygoda z Azją

Czytelnicy którzy pamiętają mnie jeszcze z czasów "Dziennika Pokładowego" wiedzą, że o Azji pisałem od początku w ten czy inny sposób. Pierwszym azjatyckim tekstem, jaki się ukazał (i zarazem pierwszą twórczością literacką) było opowiadanie o poruczniku Iwaharze , rezolutnym Tajwańczyku w służbie japońskiej floty. Ale moje zainteresowanie Azją sięga daleko, jeszcze dalej i dawniej. Zaczęło się od tego, że od zawsze interesowałem się (i zostało mi to do dzisiaj) między innymi koleją, W ten to właśnie sposób trafiłem na Densha de GO! - fikuśny symulator pociągu z Kraju Kwitnącej Wiśni nie mogący się przez bez mała 10 lat historii wyzbyć się automatowego dziedzictwa. Grę pamiętam do dzisiaj - była cholernie trudna, wymagała od gracza zatrzymywania czoła składu co do centymetra na znaku zatrzymania i ściśle według wyliczonego co do sekundy rozkładu. Wszystko to okraszone kawaii , mangowymi pięknościami i japońską sweetaśną popkulturą lejącą się z ekranu niczym deszcz monsun...