Przejdź do głównej zawartości

Posty

Quo vadis, awiacjo? - Czyli gdzie jest granica automatyzacji

Uff, tak, ja wiem, że miało być więcej niż 1 post na miesiąc, ale pod koniec czerwca w publikacji postu przeszkodziły mi pewne okoliczności, o których niedługo napiszę.  O ile miniaturka i tytuł mogą wydawać się clickbaitowe, to nie będzie tutaj straszenia w stylu żebrzących o wyświetlenia jutuberów. Postaram się rzeczowo opowiedzieć o tym, po co i dlaczego potrzebna jest automatyzacja transportu lotniczego, ale i jakie zagrożenia z niej płyną.  Branża lotnicza od kilku miesięcy żyje jedną rzeczą - Boeingiem, jego 737 MAX i dwiema tragicznymi katastrofami tegoż samolotu, dopiero co wprowadzonego do służby. Katastrofy te nie tylko pochłonęły w sumie kilkaset ofiar, ale i rozpaliły na nowo, tak jak nic chyba od czasów pamiętnego lotu 447 Air France, dyskusję na temat interfejsu operator-maszyna i granicy, gdzie kończy się władza pilota, a zaczyna komputera. Flotę MAXów uziemiono, i bardzo prawdopodobne jest, że Boeing straci na nich miliardy - nikt nie będzie chcia...

Ryżowe koszyczki, słodycze i największy korek na świecie - Idul Fitri

3 czerwca 2019 rozpoczął się Eid Al-Fitr roku 1440 od Hidżry. Ten dzień - święto zakończenia miesiąca Ramadan - to najważniejsze obchody w muzułmańskim roku liturgicznym. Dziś dowiemy się, jak obchodzi się je w kraju z największą populacją muzułmanów na świecie - w Indonezji.   Święta zieleń, minarety i ryżowe koszyczki ketupat - od razu widać, z jakim z dziesiątek indonezyjskich świąt mamy doczynienia Hari Raya Idul Fitri - hari raya oznacza mniej więcej tyle, co wielki dzień , Idul Fitri to malaizacja arabskiego Eid Al-Fitr,  zwane też z jawajskiego lebaran - zakończenie, dopełnienie , to najważniejsze święto dla większości mieszkańców Indonezji. To dzień zakończenia ramadanu - miesiąca modlitwy, kontemplacji i postu (oraz wieczornego obżarstwa). Ale po kolei. Jak do każdego wielkiego święta, do Idul Fitri należy się przygotować, tym bardziej, że sporą część święta stanowią świąteczne przysmaki. Tak więc na circa tydzień wcześniej sklepy i bazary jak arch...

Nyepi - kiedy Bali zamiera

Bali, ach Bali – wyspa-mekka surferów, długowłosych, uduchowionych joginów i zwykłych turystów, cieszących się z gorącego klimatu, taniego piwa i skuterów za trzy dolary dziennie. „Raj na ziemii” , jak mało które miejsce przeżarty komerchą i wizytówka Indonezji na całym świecie. Ale to też miejsce o unikalnej na skalę całego kraju, jeśli nie świata, religii, będącej mieszaniną kilku różnych wierzeń. Dziś będzie o jej najważniejszym święcie. W Indonezji obchodzi się co najmniej cztery różne święta nowego roku – cywilne przypadające 1 stycznia, Chiński Nowy Rok wypadający według chińskiego kalendarza, Tahun Baru Hijriyah czyli nowy rok muzułmański wypadający w sierpniu i nowy rok hinduistyczno-balijski – mające miejsce w marcu Nyepi alias Święto Ciszy. Obok ramadanu jest to chyba najbardziej surowe i zarazem najbardziej interesujące święto w całej Indonezji. Ale po kolei Na początek trochę klaryfikacji. O ile religia Balijczyków nazywana jest wyjątkowo często hinduizmem, nie...

Przemyślenia #2 - lotnisko w Krakowie jako studium podejścia do turystów i rant za razem

Tekst jest częścią cyklu „Przemyślenia”, w którym bez konwenansów przekazuje moje mniej lub bardziej niepopularne opinie na różne tematy   Kraków w pigułce Kraków. Mieszkańcom kojarzy się z nieudolną władzą, niekończącymi się i źle zaplanowanymi remontami, czyszczeniem kamienic, niedomagającym transportem publicznym, reszcie Polaków ze smogiem i maczetami, a turystom z zagranicy... wszędzie słyszę same superlatywy – że miło, że transport okej, że ładnie, tanio (na kieszeń mieszkańca zachodniej europy oczywiście) i przyjemnie. Skąd taka dysproporcja? Ano dlatego, że władze mojego kochanego C i K stołecznego miasta królewskiego bardziej dbają o turystów i zagraniczne firmy. niż o mieszkańców. Na wstępie dodam tylko, że moja niechęć do orientowania się miasta na turystów nie wynika z jakiegoś nacjonalizmu, czy niechęci do cudzoziemców w ogóle. Wręcz przeciwnie – cenię sobie różnorodność kulturową, interesują mnie kultury świata i właśnie dlatego jestem przeciwko ...

Broń chemiczna w Papui - co na razie wiemy

Przykro mi pisać o tym w święta, ale sprawa zatoczyła już zbyt szerokie kręgi. Postaram się zebrać to, co wiem  na temat tej sytuacji. Pamiętajmy, że czasy I Wojny Światowej się skończyły, a na święta nie podpisuje się już rozejmów. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Indonezyjska część Nowej Gwinei Słowem wstępu -  konflikt w Irianie Zachodnim, czy też Zachodniej Papui ciągnie się od lat. Nie wchodząc w szczegóły - tubylcza ludność sprzeciwia się eksploatacji surowców z której wszystkie zyski trafiają do potentatów z centrum kraju i zachodnich korporacji, imigracji z Jawy i Sumatry (podobnie, jak w przypadku Dajaków, o czym już pisałem) jak również islamizacji i jawanizacji.  Takie konflikty występują w całym obszarze Indonezji, ale ten w Papui jest szczególny tym, jak ostro traktują go władze centralne. Do Papui trudno wjechać, a wojsko i pol...

Ostatni Start - opowiadanie

 Czy w lataniu - w gąszczu procedur, dokumentów, limitów i reżimów, skrótów i akronimów - jest miejsce na magię? Przeczytajcie, a przekonacie się. Zbieżność osób i nazwisk jest przypadkowa *** - Ciemne – warknąłem niezbyt miło do barmana za kontuarem. Chwilę później siedziałem już na wysokim stołku, przedemną zaś stała wysoka szklanica czarnego jak smoła trunku. Rozłożyłem laptopa. Trupioblada poświata zalała moją twarz i najbliższe otoczenie, rozpłynęła na zaparowanych od dusznej wilgoci piwniczki przy rynku okularach. Pulpit służbowej maszyny zawalony był ikonkami starych dokumentów i szpargałów, spod których wyzierała firmowa tapeta – lotnicza szachownica pocięta na puzzle i napis „Lotnicza Komisja Wypadkowa” na białym tle. Każda z ikonek kryła historie. Od błachych – naruszenie na kilometr granicy strefy kontrolowanej, przepalona żarówka, źle złożony spadochron ujawniony przez kontrolę, po te najgorsze – dziesiątki stronic opowiadających historie śmierci, r...

Całuny i martwe dzieci - czego boją się w Indonezji

Jest 31 października. Dla większości Polaków wigilia święta Zmarłych, dla niektórych Halloween, dla innych jeszcze Samhain, a dla pewnej grupy publicystów i działaczy okazja do awantur o dynie i cukierki. A dla mnie, jak i dla Gniazda Szeptunów , dla którego powstaje ów tekst - do popatrzenia na duchy i straszydła w różnych kulturach. Dla mnie - głównie w Azji.  Mieszkańcy Nusantary czyli obszaru Malezji i Indonezji (po starojawajsku nusa - wyspa) nie potrzebują dnia czy nawet miesiąca (a taki swój :"Miesiąc Duchów" mają Chińczycy) przeznaczonego wyłącznie na banie się. Tam bowiem, gdzie kiedy temperatura spada poniżej 20 zamyka się szkoły a ludzie poruszają się wyłącznie motorynkami duchy są wszędzie. Można je spotkać w domu, w drodze do pracy (jest to najzupełniej normalny powód do spóźnienia się na cholernie ważne spotkanie w biurowcu w centrum Dżakarty dla człowieka obracającego milionami dolarów dziennie) a już na pewno tam, gdzie i bule czyli biali mogą spotkać swo...

Po tęczowym moście - Seediq Bale: Wojownicy Tęczy

Tekst powstał na potrzeby portalu Gniazdo Szeptunów zajmującego się tematyką popkulturową i filmową w ramach Tygodnia Niebanalnych Filmów Przygodowych. Umieszczono za zgodą Redakcji Widownia zawsze kochała opowieści o bohaterstwie, o małych grupach straceńców walczących w słusznej sprawie ( Braveheart ) czy o ludach walczących z kolonialną eksploatacją i wynaradawianiem ( Avatar) . Podane przeze mnie przykłady widział prawie każdy, ale o dzisiejszej historii słyszał mało kto. A jest to historia piękna, ale wyciskająca łzy. Bo najlepsze, że zdarzyła się naprawdę. Jest rok 1930. Wyspa Tajwan u wybrzeży Chin znajduje się pod japońską okupacją, od kiedy państwo Wschodzącego Słońca wymusiło ją na Chinach w nierównoprawnym traktacie 1895 roku. Jest październik. Nad szmaragdowo zielonymi dolinami tajwańskiego interioru zbierają się wilgotne, zwrotnikowe mgły. W takiej scenerii zaczyna się Seediq Bale: Warriors of the Rainbow z 2011 w reżyserii Wei Te-Shenga, w Polsce noszący ...

Sampit - indonezyjski Wołyń

Tekst powstał na potrzeby i ukaże się również w najnowszym numerze "eXXpresu" - gazety szkolnej XX Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie. Wrzucam za zgodą Redakcji. Spalone chaty, parady z zatkniętymi na kijach odciętymi głowami, setki zmasakrowanych ciał, sąsiad rzucający się do gardła sąsiadowi, władza patrząca przez palce. Kresy Wschodnie w 1943? Nie. To Indonezja – zaledwie siedemnaście lat temu. Spalone domy A konkretnie wyspa Borneo, choć największa w Azji, pozostawała zawsze poza kręgiem zainteresowań tak mieszkańców okolicznych archipelagów, jak i Europejczyków. Ale wilgotne powietrze bagien i tropikalnego lasu skrywa mroczne tajemnice. Wydarzenia, o których tu mowa, wzięły nazwę od miasteczka Sampit w prowincji Kalimantan Środkowy, ale rozlew krwi miał miejsce wszędzie tam, gdzie mieszkały razem dwie narodowości – Dajakowie i Madurczycy. Ci pierwsi są rdzennymi mieszkańcami Borneo. Naród wojowników, zadzieranie z którymi to bardzo zły pomy...

Social Credit System - czy panika jest uzasadniona?

  Na pytanie zadane w tytule odpowiem od razu - nie. Podobnie jak wszystkie inne próby "ratowania" chińskiego społeczeństwa przez zachodnie media. Ale o tym za chwilę. Czym jest SCS - to system wielopłaszczyznowej oceny obywatela, który w 2020 roku ma być wprowadzony do służby w ChRL. System ma wykorzystywać fakt, że Chińczycy większość swoich spraw - od płatności po kontakty ze znajomymi - załatwiają przez 2, może 3 różne aplikacje, ale nie tylko - do systemu będzie wciągnięta sieć kamer, pokrywających każdy metr kwadratowy chińskich miast i powszechny obowiązek podawania danych i rejestrowania ich w bazach danych (nawet my, cudzoziemcy, kiedy przyjechaliśmy do Pekinu, musieliśmy oddać do bazy danych swoje dane biometryczne, takie jak twarz czy odciski palców). System ma poddawać ocenie takie rzeczy jak: sposób spędzania czasu, wykształcenie, znajomości, treści publikowane na portalach społecznościowych i tym podobne. Osoby o wysokich ocenach mają czerpać...